Krzysztof Papiński – V.2014
6 maja 2014
Anna Szumera – VI.2014
3 lipca 2014

Mirosław Makuch – V.2014

Co roku do łowiska KŁ nr 87 „Hubertus” z Nowego nad Wisłą na mocne rogacze przyjeżdżali zagraniczni myśliwi. Przez szesnaście lat ich podprowadzającym był Mirosław Makuch. Dzięki niemu dewizowcy strzelili wiele medalowych osobników. Wreszcie sam postanowił upolować mocnego rogacza. Za teren łowów wybrał pola nieopodal wsi Pomórsk. Kilka lat wcześniej właśnie w tym rewirze podprowadzany przez niego duński myśliwy strzelił mocnego rogacza.

Około siódmej rano, wracając już do samochodu wzdłuż wielohektarowych pól kukurydzy, na małej łączce w odległości niespełna 90 metrów zauważył pasącego się mocnego kozła. Wystarczyło tylko krótkie spojrzenie przez lornetkę – rogacz nadawał się do odstrzału. Myśliwi oparł dryling na pastorale i strzelił. Kula zwaliła rogacza w ogniu. Parostki o masie 702 gramów komisja przy ZO PZŁ w Bydgoszczy wyceniła na 184,57 pkt CIC.

Zobacz galerię:

Zobacz inne relacje:

Chcesz przeżyć podobną przygodę?

Napisz do nas i opowiedz nam o swoich oczekiwaniach.
Z pewnością znajdziemy coś dla Ciebie.