Коре Видар Педерсен — V.2015
11 февраля 2016
Królewskie żubry
11 февраля 2016

Afrykańskie bawoły

fot: fot. Stefan Meyers

 

Bawół jest jednym z najbardziej cenionych i poszukiwanych przedstawicieli afrykańskiej fauny. Istnieje kilka przyczyn tej popularności. Gatunek ten występuje w granicach swego naturalnego zasięgu dość licznie, dlatego polowania na nie są przez to znacznie mniej kosztowne niż na pozostałe gatunki Wielkiej Piątki – słonie, lwy, lamparty i nosorożce.

Nie obchodzą mnie ani trochę ludzie, którzy potrafią rozłupać ziarnko grochu na trzysta jardów – zauważył kiedyś stary Phil Percival. – Chcę tylko wiedzieć o człowieku, jak zachowa się wobec bawołu szarżującego z odległości sześciu stóp – mówi Harry Selby, jeden z największych myśliwych Czarnego Lądu, w znakomitej książce Roberta Ruarka „Róg myśliwego”.

Mój najlepszy bawół (Cape Buffalo), strzelowny na safari w koncesji Kanga N'Thhole w Mozambiku, październik 1966 r.fot: fot. Arch. ŁP

Bawół jest bardzo niebezpieczny. Atakuje szybko i niespodziewanie, z wielką żywiołową siłą. W genialny sposób potrafi wykorzystywać możliwości oferowane przez trudny teren, do ostatniego momentu pozostając w ukryciu. Kiedy ma zły nastrój, staje się drażliwy i nieprzewidywalny – potrafi zaatakować bez najmniejszego powodu. Polując na bawoły, nigdy nie wiadomo, czego się można po nich spodziewać i dlatego należy zachować najwyższą czujność. Ze wszystkich zwierząt afrykańskich bawół, jako jedyny wyposażony jest w dziedziczny instynkt, który nakazuje mu uchodząc raniony, zmylić pogoń, położyć się w ukryciu, by potem niespodziewanie zaatakować ze skrzydła. Wielu myśliwych w ten właśnie sposób straciło swoje życie. I jeszcze jedno – bawoły żyją w wielkich stadach.

Lampart może pokaleczyć więcej ludzi, jest szybszy i trudniej go trafić, kiedy pójdzie twoim śladem i zacznie cię tropić, ale możesz powstrzymać jego szarżę z dubeltówki, a umiera łatwo jak wszystkie koty o cienkiej skórze, delikatnych kościach i miękkim ciele. Możesz również odebrać odwagę słoniowi strzelając mu w pysk i możesz odstraszyć nosorożca strzelając w jakiekolwiek czułe miejsce. Ale mój przyjaciel mbogo dlatego uważany jest ogólnie za najtwardszą sztukę z całej afrykańskiej kolekcji, gdyż nie zmienia swoich planów. Musisz go zabić, żeby odebrać mu odwagę.

Słonie zabijają więcej osób, lecz ich agresja jest łatwo tłumiona ołowiem. Ranione lamparty atakują więcej osób, lecz ich ataki zazwyczaj nie są śmiertelne. Bawoły są inne. Uporczywie zdeterminowane w działaniu są mściwe z natury oraz niezwykle trudne do zniechęcenia nawet ciężkim ołowiem aplikowanym w dowolną część ich anatomii.

Czuję cholernego pietra przed bawołem – pisał Robert Ruark – wielkim, dzikim bykiem o mięśniach jak liny, z rogami jak stalowe belki, i krew ścina mi się w żyłach. Lwy, lamparty i nosorożce podniecają mnie, ale nie boję się ich. A bawół jest tak wielki, podły i wstrętny i trudny do zatrzymania, mściwy, okrutny, zgryźliwy i napastliwy. Patrzy tak, jakby nienawidził cię osobiście. Patrzy, jakbyś mu był winien pieniądze. Jego widok sprawia, że czuję uścisk w żołądku, ręce mi się pocą, a gardło i wargi wysychają.

Bawół jest ogromną bestią z każdego punkty widzenia – wzrostu, masy, czy siły. W kłębie osiąga wysokość od 1,5 do 1,8 m. Ma krótkie nogi i potwornych rozmiarów kark. Ciemnobrunatną skórę porasta czarna szczecina. Ogromne, rozchodzące się łukiem na bok rogi dzielą się na środku, tworząc na czaszce zgrubienia zwane hełmem. Dobre trofeum mierzone w rozłodze zamyka się w przedziale od 100 do 120 cm (aktualny rekord Rowland Ward wynosi 162,5 cm). Czasem potrzeba nawet czterech ludzi, by dostarczyć odbity łeb do obozu. Zaniepokojony ma w zwyczaju podnosić nozdrza w górę i w dół co pozostaje w pamięci jako typowe zachowanie tego gatunku.

FLP00238Wfot: fot. Arch. ŁP
Większość tych, którzy polowali na afrykańskiego bawoła przytaknie z pasją, że jest on jednym z najtwardszych zwierząt na świecie – podkreśla znany afrykański łowca Peter Capstick. Niemal dwa tysiące funtów mięśni porośniętych szczeciną i usposobienie skacowanego drwala… Musiałbyś cofnąć się do ery dinozaurów, by odnaleźć zwierzę równie trudne do uśmiercenia i równie zdecydowane pogonić cię przed sobą na tamten świat. Doświadczałem tego wielokrotnie sam i z moimi klientami, kiedy trzeba było dziesięciu i więcej ołowianych argumentów o kalibrach .455 i .460. Każdy bawół to potencjalna fala zniszczeń – szczególnie, kiedy się go przedziurawi. Z chwilą rozpoczęcia szarży, twoje opcje ulegają cudownemu uproszczeniu: albo ty zabijesz jego, albo on zabije ciebie.

Taka jest Afryka. Krwistoczerwone słońce prześwitujące pomiędzy poskręcanymi gałęziami wielkiego baobabu. Przeszywające wołanie cętkowanej hieny i przeraźliwy ryk lwa w oddali. A teraz znów cisza, w której słychać pokasływania lamparta. Noce są chłodne, ale już pojawia się świeżo zaparzona herbata oraz ciepły posiłek o świcie. Błysk purpury przelatującej kraski oraz wszechobecne pohukiwania turkawek. Trop na ścieżce. Ostatnie ustalenia wymieniane szeptem z buszmeńskim tropicielem a potem szybki marsz przez gęste kolczaste zarośla. Uporczywy pył i falujące stado czarnych cielsk. Masywne rogi na olbrzymim byku. Niebezpieczeństwo i adrenalina. Strzał a po nim dziki popłoch. Farba na piasku. Bestia jest martwa. A potem dzielenie się radością. Oto rytm afrykańskich łowów…

Chcesz tego doświadczyć? Skontaktuj się z nami.

Nasza ekskluzywna oferta, skierowana jest do myśliwych, którzy pragną doświadczyć prawdziwej Afryki i zmierzyć się z legendarnym przedstawicielem Wielkiej Piątki. Polujemy w Republice Południowej Afryki, w łowiskach położonych w otulinie Parku Narodowego Krugera, stanowiącego jeden z najsłynniejszych obszarów pierwotnej Afryki. Tamtejsze farmy myśliwskie korzystają ze swobodnej migracji zwierząt przez granice parku, dzięki czemu możliwe jest zdobycie imponujących trofeów. Nasze łowisko ma powierzchnie 4,500 hektarów i zapewnia możliwość regularnego spotkania bawołów powyżej 40 cali rozpiętości z w pełni stwardniałym hełmem – stanowiących wymarzone trofeum myśliwskie.

9-dniowe wyjazdy organizowane są w terminie od 1 stycznia do 31 marca dla grup maksymalnie 4 myśliwych i obejmują 7 dni polowania prowadzonego w trybie 2×1 (dwóch myśliwych na jednego przewodnika) w cenie 10,000 USD od osoby.

W cenę wliczone są koszty polowania, zakwaterowania i wszystkich posiłków, opłaty za pozwolenia i licencje, odstrzał bawoła, transfer z lotniska do obozu i z powrotem oraz transport na miejscu.

Cena nie obejmuje przelotów międzynarodowych i lokalnych (szacunkowy koszt przelotu w obie strony wynosi około 4000 PLN), opieki polskiego przewodnika, innych niewymienionych wydatków.