Powrót żubra
4 марта 2016
Рекордные кабаны
6 марта 2016

Rekordowe jelenie

Polskie łowiska od lat dostarczają myśliwym wspaniałych trofeów. Niestety, aktualna lista rekordowych wieńców nie jest kompletna i obejmuje jedynie poroża jeleni strzelonych przez rodzimych myśliwych, pomijając najpotężniejsze trofea zdobyte przez zagranicznych myśliwych i oficjalnych gości.

Próżno szukać w polskim katalogu trofeów potężnych złotomedalowych urożeń żubrów zdobytych przez marszałka Tito i Jego Cesarską Wysokość Rezę Pahlawiego. Nie znajdziemy w nim byka strzelonego przez prezydenta Giscarda d’Estainga i wielu innych polityków, arystokratów i członków europejskich rodzin panujących, którzy starali się zachować w tajemnicy charakter swoich wizyt, podobnie jak pominięte zostały trofea prominentnych urzędników państwowych, którzy w czasach komunistycznych chętnie wykorzystywali swoją uprzywilejowaną pozycję. Poroża zapisane na czołowych miejscach księgi rekordów zdradzają jednak potencjał naszych łowisk, niezmiennie plasując Polskę na czołowych miejscach łowieckiej mapy Europy.


Rekord Polski

Pod koniec października 1978 roku już po zakończeniu rykowiska na rubieżach Puszczy Knyszyńskiej, strzelony został byk z rekordowym wieńcem, który ujrzał światło dzienne dopiero po dwóch latach. Szczęśliwym łowcą, który zdobył te wspaniałe trofeum, był rolnik, a dokładnie sadownik i pszczelarz z Krynek – Piotr Miniuk, członkiem Koła Łowieckiego „Cietrzew” z Gródka.

Myśliwy wiedział, że jest w posiadaniu mocnego wieńca, ale nie zdawał sobie sprawy, że jego trofeum stanie się rekordem kraju. Dopiero pod koniec 1979 roku w okręgu białostockim zaczęły krążyć plotki, że został strzelony byk o olbrzymim wieńcu, ale jak to zwykle bywa, do informacji tych podchodzono z wielką rezerwą.

Ostatecznego pomiaru wieńca dokonała komisja wyceny trofeów podczas Międzynarodowej Wystawie Łowieckiej w Nitrze w marcu 1980 roku, stwierdzając masę 14,16 kg i przyznając 252 punkty CIC, co uplasowało go wówczas na czwartym miejscu na świecie. Można go było podziwiać podczas kolejnych wystaw międzynarodowych – w Płowdiw (1981 r.) oraz w Norymberdze (1986 r.).


Byk ze zbiorówki

W 1984 roku w Bieszczadach podczas jednego z polowań zbiorowych po zakończeniu pędzenia i zbiórce myśliwych okazało się, że psy głoszą jakiegoś zwierza u podnóża góry. Prowadzący polowanie w celu zwołania psów zezwolił kilku myśliwym sprawdzić, co się tam dzieje. Jako pierwszy na miejsce dobiegł Bronisław Pernal, który jako miejscowy leśnik doskonale znał teren i bezbłędnie odnalazł drogę do potoku, w którym psy unieruchomiły byka o olbrzymim wieńcu. Myśliwy nie wahał się długo, strzałem w kark powalił zwierzę, stając się posiadaczem wicerekordu Polski – wieniec o masie 11,26 kg został wyceniony na 245,44 pkt CIC.


Fart młodego selekcjonera

Fortuna na ogół sprzyja wytrwałym myśliwym, którzy z wielkim zapałem i wytrwałością polują na dany gatunek zwierza, ale bywa również, że dopisuje młodym i niedoświadczonym szczęściarzom. Właśnie taki szczęśliwy traf przydarzył się młodemu myśliwemu z Koła Łowieckiego im. Juliana Ejsmonda z Górowa Iławeckiego, który podczas jednej z pierwszych wypraw na byka strzelił pod koniec rykowiska 1976 roku medalowego jelenia o masie wieńca 12,22 kg. Przez dwa lata był to rekord kraju, a obecnie z wyceną 243,78 pkt CIC zajmuje on trzecie miejsce w Polsce.

Pod koniec października Leszek Makulski wybrał się na swoje pierwsze polowanie na jelenie i podczas wieczornej zasiadki strzelił ogromnego byka. 9-letni byk okazał się jednym z największych jeleni mazurskich, liczbą punktów bijąc słynnego w świecie „Matadora”, strzelonego w Prusach Wschodnich w 1944 roku i wycenionego na 243,20 pkt CIC.


Rekord z Krempnej

W czasie rykowiska 1960 roku do Krempnej przyjechał lubelski prokurator Karol Stasiak z zamiarem upolowania okazałego jelenia. Po sytej kolacji myśliwy wyruszył z miejscowym łowczym na polowanie. Podprowadzający wybrał na początek dość łatwy i niezbyt zasobny w jelenie teren, blisko granicy z ówczesną Czechosłowacją. Traf chciał, że połoninie pojawił się nikomu nieznany wcześniej byk. Myśliwi wręcz oniemieli z zachwytu ujrzawszy nieregularnego dwudwudziestaka o wielkiej rozłodze. Emocje spowodowały, że dopiero druga kula unieruchomiła króla bieszczadzkiej kniei.

Po dokonaniu wstępnej oceny wiadomo było, że wieniec plasuje się w ścisłej czołówce kraju, ale formalnej wyceny dokonano dopiero w 1971 roku podczas Międzynarodowej Wystawy Łowieckiej w Budapeszcie. Trofeum o masie 11,52 kg zostało wówczas wycenione na 242,50 pkt CIC, detronizując poprzedni rekord kraju i zajmując 9. miejsce na świecie.


Znaleziony wieniec

Leśniczy, a przy tym członek Koła Łowieckiego im. Juliana Ejsmonda z Górowa Iławeckiego, podczas listopadowych prac leśnych znalazł rozkładającą się tuszę jelenia byka. Niestety, mimo wielu prób, Henrykowi Maziukowi nie udało się ustalić przyczyny śmierci zwierzęcia. Wieniec o masie 12,64 kg został wyceniony na 242,06 pkt CIC, co plasuje go 5. miejscu w Polsce.

Co ciekawe, wśród bogatej kolekcji trofeów Henryka Maziuka znajdują się poroża, których masa przekracza 10 kg, będące niemal lustrzanymi odbiciami znalezionego wieńca, co świadczy, że w obwodach tamtejszego koła łowieckiego zamieszkuje liczne potomstwo znalezionego rekordzisty.


Skłusowany rekord

W 1960 roku nadleśniczy Nadleśnictwa Wetlina Zbigniew Tym zabłądził w górach podczas konnego patrolu zarządzanych przez siebie lasów. Podczas przedzierania się przez jeden z młodników zauważył fachowo odbity wieniec bardzo mocnego jelenia. Tusza została już zabrana przez kłusowników, a trofeum czekało na swoją kolej przygotowane do transportu.

Nadleśniczy zabrał poroże, które po spreparowaniu i wstępnej wycenie zbliżało się do rekordu kraju. Zdarzenie miało miejsce blisko granicy z Czechosłowacją, gdzie kilka miesięcy później ujęto grupę czechosłowackich kłusowników, odpowiedzialnych za liczne nielegalne odstrzały w łowiskach przygranicznych kół łowieckich.

Wieniec byka ze Stuposian o masie 11,25 kg został wyceniony podczas Międzynarodowej Wystawy Łowieckiej w Nowym Sadzie w Jugosławii w 1967 roku uzyskując 242,05 pkt CIC, stając się nowym rekordem Polski. Obecnie wieniec zajmuje 6. miejsce w polskim katalogu trofeów.


Zagryziony przez wilki

Wiosną 1988 roku podczas zbierania zrzutów w jednym z leśnictw Nadleśnictwa Cisna został znaleziony wieniec jelenia w formie nieregularnego osiemnastaka i o masie 10,20 kg. Za śmierć zwierzęcia odpowiadały wilki, które najprawdopodobniej zagoniły jelenia do potoku, po czym zagryzły zostawiając wokół miejsca zdarzenia liczne ślady swojej uczty.

Wieniec, w którego posiadaniu jest nadleśniczy z Cisnej Grzegorz Łukacijewski, zostało wycenione w 2003 roku uzyskując 239,11 pkt CIC.

źródło: Łowiec Polski 9/2010